Bołądź i Popiwczak zostają w Aluron CMC Warcie Zawiercie

Aluron CMC Warta Zawiercie buduje skład na kolejny sezon. W żółto-zielonych barwach nadal występować będą Bartłomiej Bołądź oraz Jakub Popiwczak. Dla obu zawodników będzie to drugi sezon spędzony na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.
Bartłomiej Bołądź trafił do Zawiercia z PGE Projektu Warszawa i już w pierwszym sezonie z Jurajskimi Rycerzami sięgnął po mistrzostwo Polski, dotarł do finału Ligi Mistrzów oraz zdobył brązowy medal Klubowych Mistrzostw Świata.
– Bardzo cieszę się, że w przyszłym sezonie będę mógł być częścią ekipy z Zawiercia. Mam poczucie, że klub chce się nadal rozwijać w każdym aspekcie swojego funkcjonowania. Wierzę, że pod okiem trenera Michała Winiarskiego zrobimy kolejny krok w przód i zdobędziemy jeszcze niejeden medal – mówi Bartłomiej Bołądź.
W minionym sezonie atakujący zagrał w 50 spotkaniach, zdobywając 590 punktów. Skończył 513 z 935 ataków, co dało mu 54,9 procent skuteczności. Dołożył do tego 30 asów serwisowych oraz 47 punktowych bloków. Jak podkreśla prezes klubu Kryspin Baran, Bołądź bardzo dobrze odnalazł się w zespole i stworzył skuteczne boiskowe porozumienie z Miguelem Tavaresem. W całym sezonie zdobył aż dziewięć statuetek MVP.
W Zawierciu zostaje również Jakub Popiwczak. Libero dołączył do Aluron CMC Warty Zawiercie w 2025 roku po 13 latach spędzonych w Jastrzębskim Węglu. Była to jego pierwsza zmiana klubu w seniorskiej karierze. Już w pierwszym sezonie z Jurajskimi Rycerzami został mistrzem Polski, wicemistrzem Europy oraz brązowym medalistą Klubowych Mistrzostw Świata.
– Kolejny rok spędzę w Aluron CMC Warcie Zawiercie, ponieważ jest to świetne miejsce do gry w siatkówkę oraz dla siatkarza. Tutaj można walczyć o najwyższe cele i dobrze bawić się, robiąc to, co się kocha. Można także grać dla świetnych kibiców, którzy zawsze są z nami w ogromnej liczbie – mówi Jakub Popiwczak.
Popiwczak w minionym sezonie nie opuścił żadnego meczu. Wystąpił w 52 spotkaniach: 36 w PlusLidze, 10 w Lidze Mistrzów, 5 w Klubowych Mistrzostwach Świata oraz w ćwierćfinale Pucharu Polski. Sezon ligowy zakończył nie tylko ze złotym medalem, ale także jako lider rankingu najlepiej broniących siatkarzy PlusLigi.
– Kuba to na pewno jeden z najlepszych libero nie tylko w naszym kraju, ale także na świecie. Na boisku zostawia zawsze mnóstwo serca, walcząc o każdą piłkę. Nie bez powodu został liderem najlepiej broniących graczy PlusLigi – podkreśla Kryspin Baran.
Obaj zawodnicy mają również bogate doświadczenie reprezentacyjne. Bołądź ma na koncie m.in. srebrny medal igrzysk olimpijskich w Paryżu oraz medale Ligi Narodów. Popiwczak z reprezentacją Polski sięgał m.in. po mistrzostwo Europy, wicemistrzostwo świata oraz medale Ligi Narodów.
Pozostanie Bołądzia i Popiwczaka to kolejny ważny sygnał dla kibiców z Zawiercia. Mistrzowie Polski nie zamierzają zwalniać tempa i już teraz budują skład, który w kolejnym sezonie ponownie ma walczyć o najwyższe cele.












