Przejdź do treści
Zawierciańska — źródło warte uwagiPILNY TEMATPrzyślij zdjęcie lub film
Zawiercie 6°CPrognoza na 03:00
PILNE
Brak aktywnych pilnych komunikatów
REKLAMAPromocja Plus. Pokaż firmę. Zdobądź klientów. Sprawdź pakiety.

Jesteśmy też na Facebooku

Odwiedź nasz Facebook →

Wiadomości, zdjęcia i dyskusje z naszego regionu. Dołącz do społeczności Zawierciańskiej.

Jeśli Facebook nie wyświetla wpisów, otwórz nasz profil.

„Władowaliśmy tutaj swoje pieniądze i swoje marzenia”. Gotowe mieszkania, a 80 rodzin nadal czeka

Redakcja · 30 października 2026 · 15:53

Spłacają kredyty, wynajmują mieszkania, żyją kątem u rodziny i znajomych. Seniorzy sprzedali domy, rodzice planowali tutaj przyszłość swoich dzieci. Tymczasem do mieszkań w zawierciańskim Parku Paderewskiego nadal nie mogą się wprowadzić. Podczas konferencji na terenie osiedla nabywcy i przedstawiciele obecnego zarządu Diamond Hill Development wskazywali na działania mniejszościowego wspólnika Dariusza Załawy oraz jego pełnomocnika Tomasza Bocionka, które — w ich ocenie — utrudniają przekazanie lokali. Dzień później prokuratura poinformowała o trzech prowadzonych postępowaniach. Mieszkańcy wciąż czekają na rozwiązanie swojej sytuacji.

Konferencja zorganizowana 29 października na terenie Parku Paderewskiego pokazała przede wszystkim ludzką stronę konfliktu. Za kolejnymi pismami, sprawami sądowymi i sporem o reprezentację dewelopera stoją rodziny, które chcą wreszcie zamieszkać u siebie.

Według uczestników spotkania problem dotyczy około 80 rodzin. Przedstawiciele spółki zapewniają, że proces budowlany dotyczący dwóch budynków został zakończony. Do przekazania mieszkań potrzebne jest jednak pozwolenie na użytkowanie, a do bezpiecznego przeniesienia własności — uporządkowanie sytuacji prawnej nieruchomości.

„Płacimy kredyty, mieszkamy kątem u rodziny”

— To my, przez blisko trzy lata od uruchomienia kredytów, żyjemy w ciągłym stresie, w ciągłych nerwach, nie wiedząc, co dalej robić, nie wiedząc, jakie kroki dalej podejmować, żeby te mieszkania dostać. Płacimy kredyty, mieszkamy kątem u rodziny, u znajomych, wynajmujemy mieszkania. Nie wiemy, co mamy ze sobą zrobić — mówiła przedstawicielka nabywców.

Opowiadała o ludziach, którzy podporządkowali przeprowadzce ważne życiowe decyzje. O seniorach, którzy sprzedali dotychczasowe domy, i o dzieciach, które miały dorastać na nowym osiedlu.

— Są ludzie starsi, którzy sprzedali domy, bo mieli mieszkać tutaj, i mieszkają na przykład kątem u znajomych. Mamy rodziny z małymi dziećmi, jak widać zresztą, które również miały dorastać tutaj. Miały chodzić niedaleko tutaj do przedszkola, do szkoły. Miały się bawić tutaj na tym osiedlu, na huśtawkach i w piaskownicy — relacjonowała.

W jej wypowiedzi wybrzmiało również zmęczenie kolejnymi próbami uzyskania pomocy.

— My z naszej strony jako nabywcy robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby te mieszkania dostać. Piszemy pisma, kontaktujemy się z prokuraturą, kontaktujemy się z sądami, piszemy pisma z prośbą o przyspieszenie wielu spraw.

Inny uczestnik konferencji podkreślał, że mieszkańcy od miesięcy składają zawiadomienia i zeznania.

— Od blisko roku składamy liczne zawiadomienia do prokuratury, zeznajemy na policji, a w dalszym ciągu w zasadzie sprawa jest w tym samym miejscu. Bardzo mocno ubolewam nad tym, w jaki sposób działają organy państwowe, ponieważ powinny wspierać nas, mieszkańców, zwykłych ludzi — mówił.

Mieszkańcy dziękują obecnemu zarządowi i inwestorowi

Nabywcy wyraźnie wskazywali, z kim wiążą nadzieję na zakończenie sprawy. Dziękowali Sebastianowi Sołtysowi, członkowi zarządu Diamond Hill Development, oraz inwestorowi Jarosławowi Kołtunowi.

— Na szczęście mamy po swojej stronie osoby, które chcą nam pomóc. Jest to pan mecenas Sebastian Sołtys. Jest to także najważniejsza osoba, myślę, którą trzeba wymienić: inwestor, któremu udało się wykupić część udziałów, większą część udziałów, pan Jarosław Kołtun — mówiła przedstawicielka mieszkańców.

Według jej relacji ich zaangażowanie pozwoliło doprowadzić prace do obecnego etapu.

— Oni przez pół roku starali się nam pomóc, wykończyć te mieszkania i chcą nam te mieszkania oddać — podkreślała.

Sołtys: budynki gotowe, czekamy na decyzję

Sebastian Sołtys zapewniał, że proces budowlany został zakończony. Według jego relacji nadzór budowlany przeprowadził kontrolę i nie stwierdził nieprawidłowości.

— Złożyliśmy dokumenty, wniosek o pozwolenie na użytkowanie na te dwa budynki. Był tutaj powiatowy inspektorat nadzoru budowlanego, stwierdził, że wszystko jest w porządku. No i czekamy na decyzję o pozwoleniu na użytkowanie, która byłaby takim bezpośrednim krokiem do oddania tych mieszkań — mówił.

Prezes wskazywał jednak, że do urzędu trafiają pisma Tomasza Bocionka, pełnomocnika Dariusza Załawy, występującego jako prokurent Diamond Hill Development. Sołtys kwestionuje jego umocowanie do działania w tej roli. Według prezesa konieczność wyjaśniania reprezentacji spółki powoduje kolejne opóźnienia.

— Urząd blokuje się i stwierdza: to my musimy wyjaśnić teraz, kto jest tak naprawdę zdolny do reprezentacji tej spółki — relacjonował.

Oceniał, że może to oznaczać kolejne dwa–trzy miesiące oczekiwania. To prognoza przedstawiona przez prezesa, a nie termin wskazany przez nadzór budowlany.

„Urzędy działały bez zbędnej zwłoki”

W uzupełnieniu stanowiska przekazanym redakcji Sebastian Sołtys zaznaczył, że jego ocena sytuacji nie jest zarzutem opieszałości wobec zawierciańskich urzędów. Według niego urzędy w Zawierciu działały w sprawie bez zbędnej zwłoki, a pojawiające się po ich stronie wątpliwości wynikały z działań Dariusza Załawy i Tomasza Bocionka.

To ważne rozróżnienie: w ocenie Sołtysa źródłem problemu są działania wymagające od instytucji dodatkowego sprawdzania, kto może skutecznie występować w imieniu inwestora.

Dokumentacja zawiera pismo Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Zawierciu z 19 października 2026 roku, skierowane do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Inspektorat informuje w nim o dwóch postępowaniach dotyczących pozwolenia na użytkowanie budynków przy ulicy Paderewskiego oraz o rozbieżnych stanowiskach osób związanych ze spółką co do jej reprezentacji.

Urząd pyta między innymi o osoby uprawnione do działania w imieniu dewelopera i znaczenie wpisów w Krajowym Rejestrze Sądowym. Wskazuje, że potrzebuje odpowiedzi do ustalenia prawidłowego umocowania osób występujących w obu postępowaniach. Informuje również o wstrzymaniu ustawowego biegu terminów do czasu jej uzyskania.

Pismo potwierdza istnienie przeszkody proceduralnej związanej z reprezentacją spółki. Samo nie rozstrzyga natomiast odpowiedzialności za jej powstanie ani nie pozwala ocenić całego przebiegu pracy urzędu.

Druga przeszkoda: sporny wpis dotyczący nieruchomości

Sołtys wskazał również na problem związany z egzekucją i wpisem dotyczącym nieruchomości. Odniósł się do dokumentów podpisanych w 2025 roku przez ówczesnego prezesa Marcina Zająca, dotyczących zobowiązań spółki wobec Dariusza Załawy.

— Mamy szereg dokumentów, między innymi oświadczenie tegoż prezesa, który podpisał te dokumenty, który potwierdził, że otrzymał za ten podpis pieniądze. Mało tego, wiemy, bo mamy potwierdzenie przelewu, że dzień po podpisaniu tego aktu notarialnego albo w kilku kolejnych dniach te pieniądze spłynęły na konto ówczesnego prezesa, pana Marcina Zająca — twierdził Sołtys.

Według jego relacji Marcin Zając składa obecnie zeznania w prokuraturze. Prezes wyraził nadzieję, że działania organów ścigania pomogą doprowadzić do usunięcia spornego wpisu. Podkreślał, że nabywcy powinni otrzymać mieszkania bez tego obciążenia.

W przekazanej dokumentacji rzeczywiście znajdują się późniejsze oświadczenia Marcina Zająca, w których kwestionuje on własne wcześniejsze czynności i opisuje otrzymanie osobistej korzyści majątkowej. Są to jednak oświadczenia uczestnika konfliktu, wymagające weryfikacji. Nie przesądzają odpowiedzialności osób, których dotyczą.

Materiały obejmują także krótki fragment odmiennego wyjaśnienia płatności dla Zająca — jako wynagrodzenia za wykonane czynności i zlecenia. Fragment nie zawiera pełnego pisma, daty ani podpisu, dlatego nie pozwala wiarygodnie odtworzyć całego stanowiska.

Co wynika z rozstrzygnięć sądowych?

Zawiadomienie komornika z 12 sierpnia 2025 roku potwierdza wszczęcie na wniosek Dariusza Załawy egzekucji z prawa użytkowania wieczystego nieruchomości w Zawierciu.

W zestawie dokumentów znajdują się również postanowienia oddalające jego wnioski o wpis hipotek przymusowych na 11 mln zł, 400 tys. zł i 3 mln zł. W uzasadnieniu dotyczącym hipoteki na 11 mln zł wskazano między innymi wątpliwości dotyczące reprezentacji spółki przez Marcina Zająca, a tym samym skuteczności oświadczenia stanowiącego podstawę żądanego wpisu.

Oddalenie wniosków o hipoteki nie oznacza automatycznie zakończenia egzekucji ani ostatecznego rozstrzygnięcia wszystkich roszczeń.

Osobne postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie z 16 października 2026 roku dotyczy sprawy o wyłączenie Dariusza Załawy ze spółki. W ramach zabezpieczenia sąd zawiesił wykonywanie jego praw udziałowych, z wyjątkiem prawa do udziału w zysku i przeglądania księgi udziałów. Nie jest to jeszcze ostateczne rozstrzygnięcie sprawy o wyłączenie wspólnika.

Finansowanie od Jarosława Kołtuna

Sebastian Sołtys zapewniał, że dokończenie inwestycji było możliwe dzięki środkom przekazanym przez Jarosława Kołtuna.

— Skończyliśmy, jeżeli chodzi o proces budowlany. Wszystkie pieniądze, które zostały zainwestowane, zostały zainwestowane z odrębnych środków. Nie skorzystaliśmy ani jednej złotówki Diamond Hill Development. Wszystkie pieniądze zostały przez pana Jarosława Kołtuna bezpośrednio do spółki zainwestowane, pożyczone — mówił.

Deklarował również, że spółka podejmuje działania prawne i udostępnia zainteresowanym dokumentację dotyczącą konfliktu.

— Ja nie chcę tutaj mojej opinii, tylko dokumenty, które mamy od poszczególnych instytucji, gdzie państwo możecie się jasno zapoznać, gdzie leży prawda, gdzie jest problem i z czym my walczymy w tej chwili — podkreślał.

Nadzorca układu: niepowodzenie oznacza straty dla wszystkich

Jakub Michalak, nadzorca układu Diamond Hill Development, przypomniał, że w sprawie chodzi także o wierzycieli spółki, w tym firmy uczestniczące w budowie osiedla.

— Spółka wszczęła restrukturyzację, aby udostępnić te lokale mieszkańcom i aby zaspokoić wierzycieli. Tymczasem ostry konflikt pomiędzy wspólnikami, działanie pana Dariusza Załawy powoduje nieustannie ciągłą obstrukcję — oceniał.

Według Michalaka podejmowano próby zakończenia restrukturyzacji, również w oparciu o dokumenty budzące poważne wątpliwości. Ostrzegał, że niepowodzenie procesu uderzy przede wszystkim w nabywców mieszkań i pozostałych wierzycieli.

— Jeżeli ta inwestycja nie pójdzie do przodu, nie powiedzie się restrukturyzacja, to jest to gra na totalne zero dla wszystkich, to znaczy nikt z tego nic nie będzie miał. Najbardziej poszkodowani mieszkańcy, potem wierzyciele, na końcu wspólnicy, którzy również przecież określone środki w to wszystko włożyli — mówił.

Prokuratura: trzy postępowania, szczegóły objęte tajemnicą

30 października podczas konferencji w Prokuraturze Okręgowej w Sosnowcu poinformowano o trzech prowadzonych postępowaniach. Ze względu na tajemnicę śledztwa nie przedstawiono szczegółów pozwalających szerzej opisać ich zakres i ustalenia.

Nie można na tej podstawie przesądzać, które z zarzutów przedstawianych publicznie zostały potwierdzone. Przytoczone w artykule oskarżenia i oceny pozostają stanowiskami wskazanych rozmówców.

Dla mieszkańców informacja o prowadzonych postępowaniach jest ważna, ale nie zastępuje rozwiązania problemu, z którym mierzą się na co dzień.

„Nie chcemy dłużej tkwić w tym ciężkim czasie”

— Nie chcemy dłużej tkwić w tym ciężkim czasie. Władowaliśmy tutaj swoje pieniądze i swoje marzenia — mówiła przedstawicielka nabywców. — Naprawdę są liczni tutaj przedstawiciele, którzy próbują w granicach prawa nam pomóc.

Na zakończenie podsumowała:

— To jest około 80 rodzin pozbawionych marzeń.

Mieszkańcy nie powinni pozostawać bezterminowo zakładnikami konfliktu, którego sami nie wywołali. Potrzebują zakończenia procedur, wyjaśnienia spornych kwestii i bezpiecznej drogi do przejęcia lokali.

Obecny zarząd deklaruje gotowość przekazania mieszkań, a nabywcy potwierdzają, że widzą w jego działaniach pomoc. Teraz oczekują, że wysiłek włożony w dokończenie budynków przełoży się na konkretny rezultat: możliwość odebrania kluczy i rozpoczęcia życia u siebie.

REKLAMA

Lokalne firmy polecają

Przydomowe magazyny 2
maximtravel.pl
viomaxenergia.pl
jurajskatloczarnia.pl
Reklama lokalnej firmy
promocjaplus.pl
Propozycja nr 1 Budo-lux
www.dm.pl
Reklama lokalnej firmy
Reklama lokalnej firmy
Reklama lokalnej firmy