Po emisji reportażu „Superwizjera” TVN24 pt. „Fikcyjne odpady i miliard od ministra” swoje stanowisko przedstawił Elemental Holding. Spółka zdecydowanie odrzuca przedstawiony w materiale obraz swojej działalności i poinformowała o podjęciu kroków prawnych wobec redaktora naczelnego oraz Zarządu TVN. Domaga się m.in. usunięcia materiału i sprostowania – jej zdaniem – nieprawdziwych informacji.
W reportażu „Superwizjera” opisano podejrzenia dotyczące fikcyjnego obrotu elektroodpadami i dokumentowania transportów, podczas których ciężarówki miały w rzeczywistości nie przewozić deklarowanych odpadów. Sprawa nabrała dodatkowego znaczenia ze względu na ponad miliard złotych publicznego wsparcia przyznanego spółce Elemental Battery Metals na strategiczny projekt POLVOLT, związany z odzyskiem surowców krytycznych. Ministerstwo Rozwoju i Technologii poinformowało, że do 11 sierpnia nie wypłacono spółce żadnych środków i do pełnego wyjaśnienia sprawy pieniądze nie zostaną wypłacone.
Elemental przedstawia jednak zupełnie inną wersję wydarzeń. Spółka podkreśla, że opisane w reportażu incydenty dotyczą małych spółek zależnych, odpowiadających łącznie za około 1,5 proc. przychodów grupy, a dotychczasowe kontrole i zewnętrzne audyty nie wykazały nieprawidłowości o charakterze sugerowanym przez „Superwizjera”.
Firma sprzeciwia się również przedstawianiu publicznego finansowania jako „miliarda złotych dla miliardera”. Jak argumentuje, pieniądze są przeznaczone na konkretne projekty gospodarki obiegu zamkniętego i odzysku surowców, a ich przyznawanie oraz rozliczanie podlega wielopoziomowej kontroli. Elemental odrzuca też sugestie dotyczące związków z tzw. „mafią śmieciową”, wskazując, że nie ma prawomocnych orzeczeń sądowych pozwalających na takie określenia.
Spółka zaprzecza również, aby kierownictwo grupy musiało wiedzieć o ewentualnych nieprawidłowościach. Po otrzymaniu sygnałów od autora reportażu firmy, których dotyczyły zarzuty, miały zostać objęte szczególnym nadzorem, uruchomiono procedury kontrolne i podjęto działania organizacyjne.
Elemental zarzuca jednocześnie „Superwizjerowi”, że materiał został opublikowany bez dania spółce realnej możliwości przedstawienia pełnego stanowiska. Według firmy redakcja wiedziała, że szczegółowe wyjaśnienia mają zostać przekazane do 17 sierpnia, jednak zdecydowała się na wcześniejszą publikację.
Wątek jest szczególnie istotny dla naszego regionu, ponieważ Elemental realizuje w Zawierciu duże inwestycje związane z odzyskiem i przetwarzaniem metali strategicznych. Dlatego będziemy dalej śledzić sprawę oraz kwestię tego, czy ustalenia przedstawione w reportażu mają jakikolwiek bezpośredni związek z działalnością prowadzoną w Zawierciu.


