Decyzja Ministerstwa Klimatu i Środowiska dotycząca złoża „Siewierz” RC 5628 może okazać się jednym z najważniejszych sygnałów dla mieszkańców całego regionu. Resort umorzył postępowanie w sprawie uznania złoża cynku i ołowiu za strategiczne, uznając ostatecznie, że eksploatacja nie jest konieczna z punktu widzenia gospodarki i bezpieczeństwa państwa.
To bardzo ważna informacja nie tylko dla samego Siewierza, ale również dla całego powiatu zawierciańskiego, gdzie od miesięcy trwa gorący spór wokół planów związanych z potencjalnym wydobyciem cynku i ołowiu. Władze samorządowe Siewierza nie ukrywają, że decyzja jest efektem konsekwentnego sprzeciwu wobec planów uznania złoża za strategiczne.
Resort, wydając decyzję w sprawie uznania złóż za strategiczne, w toku postępowania wskazywał m.in. na istniejące zagospodarowanie terenów, rozwój mieszkaniowy oraz możliwe negatywne skutki środowiskowe i społeczne dla gminy. Kluczowy okazał się argument, o którym od miesięcy mówili mieszkańcy i samorządowcy: teren nad złożem jest dziś silnie zurbanizowany i praktycznie niedostępny dla potencjalnej eksploatacji.
W uzasadnieniu decyzji Ministerstwo wprost wskazuje m.in. na:
– istniejącą zabudowę mieszkaniową,
– sieć dróg gminnych, powiatowych i krajowych,
– linię kolejową Tarnowskie Góry – Zawiercie,
– infrastrukturę energetyczną wysokiego napięcia.
Jak podkreślono w dokumencie, obecne zagospodarowanie terenu „uniemożliwia dostęp do złoża”. Resort zaznaczył również, że warunkiem koniecznym do uznania złoża za strategiczne jest realna możliwość jego eksploatacji, a tego warunku w przypadku „Siewierza” nie stwierdzono.
To bardzo istotny sygnał dla całego regionu. Od miesięcy mieszkańcy Jury i samorządy alarmują, że potencjalne wydobycie cynku i ołowiu oznaczałoby konflikt z istniejącą zabudową, rozwojem mieszkaniowym i turystycznym oraz bezpieczeństwem środowiskowym. W praktyce ministerstwo potwierdziło dziś coś, o czym lokalne społeczności mówią od dawna: nad potencjalnymi złożami od lat normalnie rozwijają się miasta, osiedla i infrastruktura.
Jednocześnie sprawa wcale się nie kończy. Nadal trwają postępowania dotyczące złoża „Gołuchowice”, a także innych złóż obejmujących tereny Zawiercia, Łaz, Poręby czy Ogrodzieńca. Co istotne, decyzje, które pierwotnie miały zapaść do końca kwietnia, zostały przesunięte. Dlatego w regionie coraz częściej pojawia się pytanie: skoro argumenty dotyczące urbanizacji i istniejącego zagospodarowania zostały uznane w przypadku Siewierza, to czy podobne rozstrzygnięcia zapadną również wobec terenów Zawiercia i okolic?
Jedno jest pewne: presja mieszkańców i samorządów nie słabnie. A decyzja dotycząca Siewierza pokazuje, że głos lokalnych społeczności może mieć realny wpływ na działania władz centralnych.


