Sytuacja w Szpitalu Powiatowym w Myszkowie od tygodni budzi coraz większy niepokój mieszkańców. Informacje o odejściach pracowników, reorganizacjach i napięciach w placówce krążyły w przestrzeni publicznej, a podczas ostatnich sesji Rady Powiatu pojawiały się sygnały o trudnej kondycji finansowej szpitala i możliwym powiązaniu losów porodówki z wartą 20 mln zł inwestycją kardiologiczną.

Nasza redakcja zadawała starostwu i dyrekcji szpitala pytania o plany dotyczące oddziału położniczego, jednak odpowiedzi były skąpe lub nie pojawiały się wcale. W tej atmosferze narastającej niepewności szpital opublikował dzisiaj obszerne oświadczenie, które po raz pierwszy jasno przedstawia decyzję dyrekcji.

Porodówka i neonatologia zawieszone od 8 grudnia

Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Myszkowie poinformował, że od 8 grudnia 2025 r. na okres sześciu miesięcy zawiesza działalność części położniczej wraz z blokiem porodowym oraz oddziałem neonatologii. W tym czasie porody mieszkanek powiatu mają być realizowane w Szpitalu Powiatowym w Zawierciu, dokąd tymczasowo zostanie oddelegowana część personelu z Myszkowa.

Dyrekcja tłumaczy decyzję koniecznością realizacji największej w historii placówki inwestycji kardiologicznej, finansowanej z KPO. Według szpitala obecne pomieszczenia położnictwa i ciągu porodowego są jedyną przestrzenią, która może zostać zaadaptowana na potrzeby kardiologii bez przerwania jej pracy.

Kontrowersje wokół statystyk

W oświadczeniu pojawia się również argument dotyczący liczby porodów: szpital wskazuje, że w 2024 roku „tylko 150 pacjentek z powiatu myszkowskiego” zdecydowało się rodzić w Myszkowie. Jednak jak podkreślają mieszkanki w komentarzach, statystyka ta pomija pacjentki spoza powiatu — a to właśnie one stanowią dużą część porodów, regularnie zwiększając ogólną liczbę urodzeń na oddziale.

Jeden z komentarzy pod postem szpitala:
„Proszę pokazać statystyki dotyczące porodów kobiet spoza powiatu. Liczba porodów stale rośnie — mój syn był tylko 500. dzieckiem urodzonym w tym roku w Myszkowie.”

To właśnie łączna liczba wszystkich porodów od lat dawała myszkowskiej porodówce miejsce w TOP 10 najlepszych porodówek w Polsce i 1. miejsce w regionie według Fundacji Rodzić po Ludzku. Tym bardziej zaskakuje fakt, że szpital opiera swoją argumentację na fragmencie statystyk — i to tych, które pomijają ogromną grupę pacjentek, wybierających Myszków właśnie ze względu na wysoką jakość opieki.

Mieszkańcy sceptyczni. W komentarzach – oburzenie i obawy

Oświadczenie szpitala wywołało gwałtowną reakcję internautów. Komentarze pod postem SP ZOZ liczone są już w dziesiątkach i w zdecydowanej większości są krytyczne:

  • „Jak w czymś jesteśmy najlepsi, to właśnie to zamykamy. MYSZKÓW ZWIJA MOŻLIWOŚCI.”
  • „Nie ma jak zaprzepaścić pracę całego oddziału położniczego tylko po to, by zrobić miejsce dla kardiologii.”
  • „Dlaczego pacjentki spoza powiatu nie są brane pod uwagę? Przecież to dzięki nim porodówka ma takie wyniki.”
  • „Czemu personel dowiaduje się o takiej decyzji z Facebooka?”

Wielu mieszkańców wyraża także obawę, że „czasowe zawieszenie” będzie tylko etapem przejściowym przed trwałym zamknięciem oddziału — jak miało to miejsce w innych miastach.

Co dalej z myszkowską porodówką?

Choć oświadczenie szpitala zawiera znacznie więcej informacji niż wcześniejsze pismo ze starostwa, nadal nie odpowiada na najważniejsze pytania:

  • czy porodówka wróci do działalności po sześciu miesiącach,
  • jakie są gwarancje, że oddział zostanie odtworzony,
  • dlaczego nie analizowano alternatywnych rozwiązań niewymagających likwidacji porodówki na czas inwestycji.

Jedyne, co wiemy na pewno, to że decyzja już zapadła, a od 8 grudnia pacjentki z powiatu myszkowskiego będą kierowane do Zawiercia.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Posts