Narasta gniew, frustracja i poczucie bezradności. Mieszkańcy Zawiercia, którzy od lat czekają na swoje wymarzone mieszkania w Parku Paderewskiego, po raz kolejny apelują o przerwanie impasu, który już dawno przestał być wyłącznie biznesowym konfliktem między wspólnikami spółki Diamond Hill Development. To dramat wielu osób – rodzin z dziećmi, singli, seniorów, wszystkich tych, którzy zaufali obietnicom i wpłacili oszczędności życia.
Deweloperska inwestycja, która miała być jednym z najnowocześniejszych osiedli w mieście, stała się symbolem chaosu, zablokowanych budów i ludzkich tragedii. Teraz nabywcy – zdesperowani, rozczarowani i zmęczeni ciągłą niepewnością – skierowali list otwarty do wspólników spółki. Ich apel jest dramatyczny w formie i jednoznaczny w treści: „TA SYTUACJA NIE MOŻE TRWAĆ ANI CHWILI DŁUŻEJ”.
Gorzkie przebudzenie po miesiącach obietnic
Przypomnijmy: mieszkania miały być gotowe 31 marca 2025 r., a od lipca tego samego roku nowe rodziny miały już wprowadzać się do budynków B i C osiedla Park Paderewskiego. Zamiast tego – jak informują sami nabywcy – od lutego 2025 r. zaczęły do nich docierać niepokojące sygnały o narastającym konflikcie wewnątrz spółki. Konflikcie, który z każdym miesiącem eskalował, aż całkowicie sparaliżował działania dewelopera
Nabywcy mówią wprost: stali się kartą przetargową, „wykorzystywani w sposób instrumentalny” przez strony sporu, który – jak w ich ocenie – dawno wymknął się spod kontroli.
Tymczasem na placu budowy czas płynie nieubłaganie. Każdy dzień zwłoki to kolejne opłaty za wynajem, rosnące raty kredytów, aneksy do umów bankowych, a dla części osób – realne ryzyko utraty finansowania. Coraz więcej rodzin stoi nad przepaścią: część sprzedała swoje dotychczasowe mieszkania, licząc, że lada moment odbierze klucze do nowych. Teraz – jak piszą – nie mają dokąd wrócić.
To nie jest już „problem inwestycji”. To – jak sami określają – problem egzystencjalny.
„To w Pana rękach szansa na zatrzymanie spirali konfliktu” – bezpośredni apel do jednego ze wspólników
List otwarty, podpisany przez nabywców lokali, kierowany jest do wszystkich wspólników Diamond Hill Development: Skyward Estates, Zalim oraz Dariusza Załawy. Szczególnie mocno akcentowany jest apel do tego ostatniego.
To wyjątkowo bezpośredni fragment listu:
„To w Pana rękach spoczywa dziś realna możliwość zatrzymania spirali konfliktu (…) droga, którą Pan podąża, niesie konsekwencje daleko wykraczające poza stosunek Spółki”.
Nabywcy odwołują się nie tylko do odpowiedzialności biznesowej, ale i lokalnej – przypominając, że Zaława jest osobą związaną z regionem Zawiercia i Myszkowa.
Ich przekaz jest jasny: konflikt właścicielski przestał być sprawą korporacyjną, a stał się dramatem lokalnej społeczności.
Prokuratura bada sprawę, mieszkańcy tracą cierpliwość
Wcześniej informowaliśmy o ruchach na placu budowy i o śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Sosnowcu w związku z nieprawidłowym wykorzystaniem części środków deweloperskich. Wydawało się, że prace zaczynają wracać na właściwe tory. Mieszkańcy mieli nadzieję, że najgorsze minęło.
Dziś – zamiast finalizować swoje przeprowadzki – znów stoją na krawędzi utraty tego, w co zainwestowali cały dorobek życia.
„Nie jutro. Nie za tydzień. Teraz.”
Ostatnie akapity listu są dramatycznym wołaniem o rozsądek, dialog i mediacje, zanim sytuacja wymknie się poza punkt, z którego nie da się już wrócić.
Nabywcy oczekują:
- natychmiastowego podjęcia rozmów,
- skorzystania z mediacji,
- zakończenia wzajemnych sporów i blokad,
- przywrócenia normalnego funkcjonowania spółki i kontynuacji budowy.
Mówią wprost:
„Tu nie chodzi o prestiż, biznes czy ambicje. Tu chodzi o ludzi. O ich mieszkania. O ich życie.”
Czy tym razem zostaną wysłuchani?
Park Paderewskiego miał być wizytówką nowoczesnego Zawiercia. Dziś stał się testem dla odpowiedzialności biznesowej, etyki i zwykłego człowieczeństwa. Nabywcy liczą, że publikacja listu i wsparcie lokalnych mediów zmusi strony konfliktu do wyjścia zza zamkniętych drzwi gabinetów i rozpoczęcia realnego dialogu.
Czy ich apel przyniesie efekt? Czy wspólnicy spółki deweloperskiej wezmą odpowiedzialność za ludzi, którzy od dwóch lat żyją w stanie permanentnej niepewności? Mieszkańcy Zawiercia czekają na odpowiedź. Ale przede wszystkim – czekają na swoje mieszkania.
Redakcja czeka na odpowiedź spółki
W związku z treścią listu otwartego i licznymi sygnałami od nabywców lokali, redakcja zwróciła się do spółki Diamond Hill Development z prośbą o komentarz oraz odpowiedzi na kluczowe pytania dotyczące dalszych losów inwestycji Park Paderewskiego.
Zapytaliśmy m.in. o aktualny stan prac, realny termin zakończenia budowy, gotowość wspólników do podjęcia mediacji oraz o gwarancje bezpieczeństwa finansowego dla osób, które od miesięcy czekają na swoje mieszkania.
Gdy tylko spółka udzieli komentarza, natychmiast go opublikujemy.
W załączniku znajduje się list otwarty kierowany do wspólników spółki Diamond Hill Development sp. z o.o. realizującej w Zawierciu inwestycję Park Paderewskiego.


