Jeszcze w sierpniu wydawało się, że decyzja zapadła. „Kupujemy sprawdzony projekt hali z Sosnowca i dostosujemy go do naszych potrzeb. Dzięki temu budowa naszej hali znacznie przyspieszy” – twierdziła 25 sierpnia prezydent miasta. Dziś jednak sytuacja wygląda inaczej.
Podczas komisji budżetu prezydent przyznała, że… jeszcze nie zdecydowano, czy projekt zostanie zakupiony.
– Miasto nie kupiło jeszcze projektu. Aktualnie trwa jego analiza pod kątem wykorzystania do inwestycji budowy hali w Zawierciu – informuje urząd. Jednocześnie podkreśla, że rozpoczęcie budowy zależy od uzyskania szeregu decyzji administracyjnych. – Wstępnie szacowany termin to druga połowa 2026 r. – informują władze miasta.
Część radnych nie kryje zaskoczenia zmianą narracji. Paulina Pietras ocenia, że sierpniowa deklaracja o zakupie projektu mogła być próbą „ocieplenia wizerunku” w czasie zbiórki podpisów pod referendum. Radna Justyna Wesołowska także nie ukrywa zaskoczenia. – To, co było wcześniej przekazywane, nie do końca pokrywa się z rzeczywistością. Wszyscy dostaliśmy twierdzącą informację, że prezydent kupuje projekt hali od Sosnowca – podkreśla.
Wątpliwości pojawiły się przy okazji omawiania dodatkowej funkcji planowanej hali – jako miejsca doraźnego schronienia w sytuacji kryzysowej. Dzięki temu miasto mogłoby sięgnąć po zewnętrzne środki na inwestycję. Na razie jednak nie wiadomo, czy projekt z Sosnowca rzeczywiście trafi do Zawiercia, ani kiedy zapadną ostateczne decyzje. Jedno jest pewne – sprawa jest daleka od finału.


