Po naszej publikacji (LINK DO ARTYKUŁU) dotyczącej masowych zwolnień, reorganizacji oraz obaw o przyszłość oddziału położniczego w Myszkowie otrzymaliśmy odpowiedź ze starostwa na wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Pytaliśmy wprost, czy podjęto jakiekolwiek decyzje dotyczące likwidacji, zawieszenia lub reorganizacji oddziału, prosząc jednocześnie o udostępnienie konkretnych dokumentów. Przypomnieliśmy również, że poprzednie pytania pozostały bez odpowiedzi, co stanowi bezczynność organu.

Lakoniczne pismo ogranicza się do stwierdzenia, że komisje Rady Powiatu pozytywnie zaopiniowały wniosek dyrektora szpitala o zawieszenie oddziału położniczego, a jednocześnie do dzisiaj nie podjęto uchwały o jego likwidacji. To cały przekaz. Takie same pytania wystosowaliśmy także do dyrekcji Szpitala Powiatowego w Myszkowie, jednak nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi – szpital ma czas na odpowiedź do 10 grudnia.

Informacja o „pozytywnie zaopiniowanym zawieszeniu” bez jakichkolwiek konkretów brzmi nie jak uspokojenie sytuacji, lecz jak jej potwierdzenie. Zwłaszcza że w praktyce polskiego systemu ochrony zdrowia „zawieszone” porodówki bardzo rzadko wracają do funkcjonowania. Najczęściej jest to etap pośredni poprzedzający trwałe zamknięcie.

Wicestarosta nie wskazał żadnego planu przywrócenia działalności porodówki. W efekcie mieszkańcy wciąż nie wiedzą, co wydarzy się z oddziałem, który przez lata był jednym z najlepiej ocenianych w regionie.

Co istotne, podobne doświadczenia dotyczące utrudnionej komunikacji ma Fundacja Rodzić po Ludzku, która 24 października zwróciła się do pełniącej obowiązki dyrektor Aldony Sylwy z prośbą o wyjaśnienie sytuacji oddziału. Przez ponad miesiąc — mimo ponagleń mailowych i kontaktu telefonicznego — nie otrzymała żadnej odpowiedzi. Warto dodać, że oddział położniczy w Myszkowie od lat znajduje się w TOP 10 najlepszych porodówek w Polsce, a w regionie zajmuje pierwsze miejsce w rankingu Fundacji. Co więcej — liczba porodów rośnie tam z roku na rok, wbrew ogólnopolskim trendom.

To kolejny przykład braku transparentności w sprawie, która dotyczy bezpieczeństwa kobiet i noworodków. Odpowiedź otrzymaliśmy — ale informacje, których naprawdę oczekiwaliśmy, wciąż pozostają w sferze domysłów.

Zdjęcie: https://www.facebook.com/Zozmyszkow

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Posts